Dworzec rzeczywiście jest zamykany na noc. Zwyczaj ten wprowadzono współcześnie, dawniej nigdy go nie było. No ale wymogi nowych czasów są twarde. Ma być łatwiej sprzątać, konserwować doraźnie, łatwiej dbać o wszystko. No i jeszcze jedna sprawa – dworzec to nie noclegownia, dla osób, które nie stronią od alkoholu. Większość pasażerów przyjęła tę wiadomość z zadowoleniem, a nawet z ulgą.

To nie znaczy jednak, że odtąd nie będzie można wsiąść ani wysiąść z pociągu w nocy. Zamykany jest głównie historyczny hall kasowy z zabytkowymi pomieszczeniami w remont których ludzie włożyli tak wiele wysiłku. Perony oczywiście będą czynne całą dobę, tak samo jak „dworzec nocny” czyli zupełnie nowa część, wybudowana od strony południa. Jest tam oczywiście poczekalnia, są kasy i wszystko co potrzebne do przetrwania kilku godzin oczekiwania w nocy.

A do stworzenia tego wpisu zainspirowała mnie wystawa z (zamykanego teraz na noc) hallu kasowego. Dworzec zawsze sprzyjał kulturze i różnym, związanym z nią wydarzeniom. Tu istniał chyba jedyny na świecie teatr, jedyne kino usytuowane w takim miejscu. Tu odbywały się performance, happeningi, instalacje i wszelkiego rodzaju wydarzenia. Jednym z nich jest właśnie wystawa „Gdy miasta śpią” – zbiór przepięknych fotografii robionych w kilkunastu miastach Polski ale wyłącznie nocą. Warto zobaczyć znane sobie miejsca ale na zdjęciach specjalnych, robionych rybim okiem, w miejscach za dnia tłocznych, teraz opustoszałych i jakby wymarłych.

Przyznam, że wystawa zrobiła na mnie duże wrażenie. Zresztą… sprawdźcie sami!