Rozmowy z moją Koparką po tak długiej rozłące stawały się treścią każdego dnia. Kiedy u niej na budowie kończyła się praca dworzec jeszcze pulsował pełnią życia. Ale co tam. Wszystkie obowiązki cedowałem na Przetykacza, który radził sobie doskonale i poświęcałem się rozmowie. Koparka była bardzo ciekawa co dzieje się na dworcu, opisywałem więc co się dzieje z najdrobniejszymi szczegółami. Ciekawa historia jednak wydarzyła się dopiero kiedy opisywałem system nagłośnienia na dworcu.

- I wiesz jak to jest. Na pierwszej zmianie są dwie osoby, które zapowiadają pociągi, potem tylko jedna. Bo największy ruch jest między pierwszą, a siedemnastą. Kilkadziesiąt pociągów, do każdego z nich jest przypisanych kilka komunikatów, a do tego nagłe zmiany, nieprzewidziane wydarzenia czy ogłoszenia.

- Wiesz? Ja bym chciała pracować jako taka zapowiadaczka pociągów. Bardzo mi to imponuje.

- No to w czym problem? – odezwała się moja typowo męska  chęć imponowania kobiecie. – Zaczekaj chwilę.

Połączyłem się z rozdzielnią elektryczną dworca. Błyskawicznie namówiłem ją, żeby zmieniła kanały dyżurki tak, żeby przez chwilę słychać było nas, a nie ludzi, którzy zajmują się zapowiadaniem pociągu. Błyskawicznie przekazałem treść komunikatu, który miał być teraz ogłoszony.

- No, mów!

- Szanowni podróżni! – podjęła błyskawicznie nawet mnie zadziwiając swoją pewnością. – Za chwilę
z toru trzeciego na peronie drugim odjedzie pociąg do Przemyśla gdzie też jest ładny dworzec.
– Koparka zerknęła na mnie. – No i co? Dobrze było?

- Świetnie! – dałem znak rozdzielni, żeby nas rozłączyła. – Ale myślałem, że zrobisz to bardziej osobiście.

- Nie ma sprawy – zaczęła się śmiać. Mogłabym to zrobić tak: Ludzie! Ten dworzec zbudowaliśmy dla was, żebyście mogli nie tylko podróżować ale też, żeby każda kobieta mogła tu znaleźć miłość swojego życia, a każdy mężczyzna swoją kobietę!

- O Bogowie wszystkich maszyn! – jęknęła nagle Ośmiornica. – Rozdzielnia was nie rozłączyła! To słyszał cały dworzec!

Jęknąłem z przerażenia. Zamarłem cały nie wiedząc co zrobić. Dawałem znaki Rozdzielni, a ta dopiero teraz zrozumiała. Ale plama…

- Co tak dziwnie wyglądasz? – na dole pojawił się Przetykacz, który wracał z inspekcji na peronach. Uśmiechał się i merdał swoim kablem.

- Cały dworzec słyszał co mówiła Koparka.

- A owszem. Ale czym się przejmujesz? – popatrzyła na mnie zdziwiony. – Teraz ludzie stoją na peronach i biją wam brawo!