Ogromny automat sprzedający kawę zasyczał całą mocą swojego zaparzacza, rozpędził się i wskoczył na kawał dykty chcą chyba pojechać na nim jak na sankach. Nic z tego jednak. Dykta jako pojazd nie sprawdziła się, automat wyrżnął mordą (jeśli tak można powiedzieć o przedniije części obudowy)
o posadzkę i zatrzymał się momentalnie.

- Ty łamago! – ryczały zgromadzone na środku hallu maszyny. – No nieee… Tak to nie dasz rady.

- Patrz na mnie! – krzyknął laptop dyżurnego ruchu.

Rozpędził się, wskoczył na kawałek styropianu i nawet udało mu się przejechać jakieś dwa metry. Potem jednak z powodu tarcia wzrosła temperatura, współczynnik oporu wzrósł natychmiast i stryropian jakby przykleił się do posadzki, a biedny laptop poleciał dalej już sam.

- E tam, patrzcie na mnie! – Przetykacz rozpędził się i wskoczył na laptopa, który usiłował przed chwilę jechać na styropianie. I częściowo nawet udało się. Przebyli w ślizgu chyba najdłuższą drogę
z dotychczasowych. Ale potem stało się to co się stać musiało. Obaj wylądowali na płytach podłogowych wśród niewybrednych okrzyków reszty maszyn:

- Łamagi! Niedojdy! Niezguły!

- Niedorajdy! Ofermy! Niezdary!

- Ty świnio! – laptop uznał, że doznał w ten sposób ujmy na honorze i dla pewności obraził się na Przetykacza.

- Załatwił was efekt Blisha, sądzę – włączyłem się do absurdalnej zabawy. – Ale mógłbyś mi wyjaśnić co się tu dzieje?

- Zadzwoniła do nas jedna pani, szefie – zaraportował Przetykacz. – I miała pretensje, ze na dworcu jest strasznie ślisko.

- Przecież tę posadzkę sprawdzali fachowcy z Politechniki Wrocławskiej. I badali na wszelkie sposoby.

- No właśnie. I stwierdzili, że posadzka jest antypoślizgowa, a nawet przekracza normę bezpieczeństwa. No ale pani się upiera więc sprawdzamy czy istnieją podeszwy, na których można się pośliznąć.

- I co? – zainteresowałem się nagle.

- Pani ma rację, a naukowcy się mylili. Jeśli podeszwy wykonać z kostek lodu to można się pośliznąć jak nic.

- I z teflonu! – pokrzykiwał laptop, który chyba już zapomniał o obrazie z powodu użycia go w charakterze środka transportu. – Na podeszwach z teflonu też się jedzie!

- O Bogowie wszystkich maszyn.

- No właśnie. Dlatego zamierzamy przed dworcem umieścić tablicę: „Tych z pasażerów, którzy posiadają podeszwy butów wykonane z teflonu lub kostek lodu, prosimy o zachowanie szczególnej uwagi!”.