30.09.2026 na ul. Stalowa we Wrocławiu funkcjonariusze drogówki zatrzymali mężczyznę, który jechał jednośladem po chodniku, stwarzając zagrożenie dla innych osób. Kierujący miał 34-letni obywatel Ghany wiek. Podczas kontroli okazało się, że wskazanie prędkościomierza na wyświetlaczu pojazdu wyniosło 80 km/h. Pojazd nie był zarejestrowany i nie miał tablicy rejestracyjnej.
Co ustalili funkcjonariusze?
Policjanci przeprowadzili kontrolę techniczną zatrzymanego jednośladu. Choć wyglądem przypominał rower elektryczny, urządzenie poruszało się wyłącznie za pomocą manetki gazu i nie miało pedałów. Wskazanie prędkościomierza potwierdziło znaczną prędkość jazdy, co było jednym z powodów zatrzymania. W wyniku sprawdzeń ujawniono brak rejestracji oraz brak obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Jakie były konsekwencje dla kierującego?
Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa nałożono mandat w wysokości 1500 zł, a drugi mandat 1500 zł wystawiono za kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu — łącznie 3 000 zł. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację dla Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z powodu braku obowiązkowego ubezpieczenia. Dodatkowo skierowano wniosek o ukaranie do sądu za jazdę bez wymaganych uprawnień.
Jak postępować przed wyjazdem?
Przed poruszaniem się po drodze warto upewnić się, czy pojazd posiada rejestrację i tablicę rejestracyjną oraz czy jest objęty obowiązkowym ubezpieczeniem OC. Należy też sprawdzić, czy konstrukcja pojazdu — na przykład obecność pedałów lub napędu wyłącznie manetką — nie wymaga innych uprawnień do kierowania. W opisywanej sprawie brak tych elementów doprowadził do nałożenia mandatów i skierowania sprawy do sądu.