Do zdarzenia doszło w rejonie Mokronosa Dolnego i Smolca w powiecie wrocławskim 29 października 2026 roku. Funkcjonariusze drogówki zauważyli kierującego Mazdą, który nie korzystał z pasów bezpieczeństwa. Po wydaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca nie zatrzymał się i kontynuował jazdę, co doprowadziło do policyjnego pościgu zakończonego na nasypie kolejowym przy ulicy Wrocławskiej w Smolcu.
Jak przebiegało zatrzymanie?
Radiowozy podjęły próbę kontroli po zauważeniu braku zapiętych pasów. Kierujący zignorował polecenia widoczne i słyszalne dla niego i ruszył w kierunku Smolca. Po chwili jazdy pojazd wjechał na nasyp kolejowy, gdzie policjanci zatrzymali mężczyznę i zabezpieczyli samochód.
Jakie ustalenia i czynności przeprowadzili funkcjonariusze?
Osobę prowadzącą pojazd ustalono jako 33-letniego mieszkańca powiatu wrocławskiego. W policyjnych rejestrach figurował trzyletni zakaz sądowy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Służby wykonały badanie śliny, które dało wynik dodatni na amfetaminę i metamfetaminę, a od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań. Pojazd przekazano na parking strzeżony, a zatrzymanego osadzono w areszcie.
Jakie konsekwencje prawne wynikają z czynów?
Kierujący odpowie za niezatrzymanie się do kontroli pomimo wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających. Za te przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat oraz możliwość orzeczenia dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Dodatkowo funkcjonariusze nałożyli na mężczyznę mandat pieniężny za nieużywanie pasów bezpieczeństwa w wysokości 100 zł oraz wpisali 5 punktów karnych.
Jakie praktyczne informacje wynikają ze sprawy?
Polecenie zatrzymania pojazdu wymaga niezwłocznej reakcji kierującego. Próba ucieczki stwarza dodatkowe zagrożenie dla innych uczestników ruchu i wiąże się z poważnymi konsekwencjami karnymi. W opisanej sprawie dalsze potwierdzenie obecności substancji w organizmie ma wykazać badanie krwi, które trafi do kolejnych analiz.
Mężczyzna pozostaje w areszcie.