22 sierpnia 2026 we Wrocławiu Śląsk Wrocław zremisował z Widzewem Łódź 3:3 w 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie odbyło się na Tarczyński Arenie i obejrzało je 21 205 widzów. Goście przez większość meczu grali w dziesiątkę po czerwonej kartce, a mimo to prowadzili do przerwy 0:2. Po meczu trener gospodarzy, Ante Simundža, krytykował głównie postawę zespołu w pierwszej połowie i zaznaczył, że trzeba wyciągać wnioski z popełnionych błędów.
Co wydarzyło się w pierwszej połowie?
Już w 7. minucie sędzia pokazał czerwoną kartkę dla Przemysława Wiśniewskiego, po analizie VAR za faul na napastniku Śląska. Mimo osłabienia Widzew otworzył wynik w 15. minucie po dobitce Mario Garcii. Drugi gol gości padł w 36. minucie, autorem był Fran Álvarez. Simundža wskazał, że zawodnicy po czerwonej kartce tracili pozycje i reagowali nerwowo. Trener uznał, że pierwsza połowa była na niskim poziomie i że takie zachowania nie powinny się zdarzać na szczeblu Ekstraklasy.
Jak wyglądała gra po przerwie i jakie zmiany wprowadził trener?
Po przerwie Śląsk szybko zdobył gola kontaktowego — w 47. minucie do własnej bramki trafił Steve Kapuadi. W 63. minucie Alex Baena ponownie dał Widzewowi prowadzenie 3:1. Gospodarze nie złożyli broni i doprowadzili do remisu po dwóch golach w 78. i 89. minucie — najpierw Przemysław Banaszak, a potem Eniss Shabani. Simundža zdjął Jorge Yriarte przed przerwą, a w przerwie zdecydował się na zmiany z myślą o większej agresji w ataku i lepszym zabezpieczeniu defensywy. Trener powiedział, że oczekuje więcej od Alexa Timossiego Anderssona i że część decyzji personalnych wynikała z niezadowolenia z dyspozycji niektórych zawodników.
Jak trener ocenił aspekt kadrowy i co to oznacza dla klubu?
Simundža podkreślił znaczenie absencji Lamine Ba, który według niego dodaje zespołowi pewności siebie. Trener odniósł się też do sprowadzenia Michała Mokrzyckiego i stwierdził, że transfer może pomóc, choć nie przesądza, czy pojedyncze wzmocnienie wystarczy. Z perspektywy szkoleniowca uratowanie punktu po stanie 1:3 pokazuje charakter drużyny, ale równocześnie uwydatnia potrzebę lepszej organizacji w obronie i odpowiedzialności w ataku.
Następny ligowy mecz Śląska zaplanowano na piątek w Warszawie z Legią o godzinie 20:30. Tarczyński Arena ponownie przyjmie zespół 3 września w meczu Pucharu Polski przeciwko Pogoni Szczecin.