Na niebie nad Dolnym Śląskiem mieszkańcy i obserwatorzy zarejestrowali jasny pierścień wokół Słońca oraz świetliste plamy po jego bokach, zwane Słońcami pobocznymi. Zjawiska te występowały w regionie pod koniec września i na początku października — przykładowe obserwacje pochodziły z Jawora (2 października) oraz Wałbrzycha (1 października i 27 września).
Jak powstaje halo i parhelion?
Efekt halo tworzy się, gdy promienie słoneczne ulegają załamaniu i odbiciu w drobnych kryształkach lodu zawieszonych wysoko w atmosferze. Takie kryształki występują w chmurach typu Cirrostratus. Parhelion, czyli Słońce poboczne, to jasna plama światła pojawiająca się na obwodzie pierścienia halo. Najlepiej widoczne są, gdy Słońce znajduje się nisko nad horyzontem — rano i wieczorem.
Co to oznacza dla pogody?
Obserwacja halo i Słońc pobocznych bywa traktowana jako zapowiedź zmiany pogody. Zjawiska te często towarzyszą nadciągającemu frontowi ciepłemu. Towarzyszy mu zazwyczaj spadek ciśnienia i stopniowy wzrost zachmurzenia. Opady deszczu lub śniegu pojawiają się najczęściej w ciągu 8–24 godzin od zaobserwowania halo, ponieważ cienkie chmury wysokiego piętra zapowiadają późniejsze nadciągnięcie grubszych warstw chmur opadowych.
Praktyczne informacje dla mieszkańców Dolnego Śląska
Pojawienie się halo nie oznacza, że od razu zacznie padać — cienkie chmury wysokie same w sobie nie przynoszą opadów. Zjawisko sygnalizuje jednak prawdopodobną zmianę warunków atmosferycznych w ciągu najbliższej doby. Prognozy synoptyczne zwykle potwierdzają taką tendencję, gdy obok halo pojawiają się rozszerzające się warstwy chmur niższego piętra.
Obserwacje z ostatnich dni wskazują, że zjawisko było widoczne w różnych częściach regionu — między innymi nad Jaworem i Wałbrzychem (27 września, 1 i 2 października).